Święta minęły jak z bicza strzelił, a my każdą wspólną chwilę chcemy przeżyć jak najlepiej. A że maluchy najlepiej czują się na placu zabaw, tam się udaliśmy. Bardzo chciałam fajne ujęcia na pomoście ale tak się nad dziećmi trzęsłam, że wpadną do wody, że nie umiałam robić zdjęć:) No cóż taka moja natura matki:) zapraszam na kilka kadrów z naszego lanego poniedziałku
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Sara
sweterek, buty, podkolanówki – ZARA
sukienka – SH
 
Salvador
koszula, buty – ZARA
spodnie – NEXT
kamizelka – nie pamiętam
}