DSC_0261

Rasowy = Rodowodowy

Październik 16, 2015 , In: Blog , With: No Comments
0

DSC_0261

Ostatnio widzę na fb, że spory popyt na blogach na psiaki. Fajnie!!! Fajnie jak dzieciaki wychowują się ze zwierzakami, uczą się szacunku d zwierząt i przede wszystkim opiekują się tym naszym stworkiem, kotkiem, pieskiem, świnką czy innym cudownym maleństwem.
Sama będąc dzieckiem mieliśmy kilka psów, ale zaczęło się dopiero jak zamieszkałam z moim obecnym mężem. On to ma dopiero świra na punkcie zwierząt. Głownie psów i kotów. Przyznam się od razu bez bicia, że psy w moim rodzinnym domu, były bez rodowodu, kupione gdzieś na giełdzie, jednak nigdy nie były kupowane pod katem rozmnażania, a także myślę, że wtedy mało kto wiedział, ze jest coś takiego jak rodowód. Kiedy zdecydowaliśmy się z Darkiem na psa, nie szukaliśmy go długo. Wiedzieliśmy co prawda jaka będzie rasa, znaleźliśmy w internecie ogłoszenie i po kilku dniach biała kulka była już z nami. Był to Demon Inferno at Dazlin, pewnie będę to pamiętać zawsze, zresztą wszystkie imiona rodowodowe moich psów pamiętam:)  Przyznam, że mieliśmy trochę problemów z nim bo miał coś z przegrodą nosie i miał cały czas katar, ale przyzwyczailiśmy się do niego po kilku dniach i po prostu nie umiałam go oddać. Niestety Demonowi również nigdy nie stanęły uszy, był naszym bullem kanapowcem. Przy kupnie kolejnego psa już bardziej się  rozejrzeliśmy, tak aby piesek był z dobrej a przede wszystkim domowej hodowli. I tak później w naszym domu pojawiały się kolejne bulteriery aż w końcu i u Nas w domu pojawiły się szczeniaki.

Dlaczego o tym piszę?? Otóż nie każdy wie że jest coś takiego jak właśnie Związek Kynologiczny czy rodowód. Kupując pieska zawsze należy pamiętać o tym, ze to żywa istota i z pewnością będzie z nami dłuuugie lata. Dlatego tak bardzo ważny jest wybór odpowiedniej hodowli oraz przemyślana decyzja. Wiadomo każdy ma swoje upodobania co do wyglądu psa, ja mam akurat jak to mówią niektórzy świnie i morderców ale nie przeszkadza mi to zważając na to iż żaden mój pies nigdy nie zawarczał ani na mnie ani na moje dzieci. Za to ile razy spierdzielałam przed małym kajtkiem!!! Ale ja nie o tym chciałam. Dlaczego tak ważne jest to żeby pies miał właśnie owy rodowód, dlatego, że wtedy mamy jako taka pewność. że przynajmniej 4 pokolenia wstecz psiaki były tej samej rasy, pokazały się kilka razy na wystawie, związek kynologiczny gdzieś tam jednak te szczeniaki widział, obejrzał, podotykał i wydał metryki.

Pewnie zaraz mi napiszecie, że w TV pokazywali hodowle zrzeszone w ZK a i tak psy w skandalicznych warunkach. Tak, tak się zdarza i sama się zastanawiam gdzie wtedy był ten związek i czy naprawdę ludzie są tak okrutni żeby przymykać oko na takie rzeczy i wydawać po znajomości albo za kasę metryki. Ale wiecie co Wam powiem, że dziwi mnie jak można nie zauważyć, że ze szczeniakiem jest coś nie tak!!! Przecież to widać gołym okiem. A może tak mi się tylko wydaje??

Jednak o co chodzi z tym rasowy=rodowodowy. Właśnie o te kilka pokoleń wstecz, które możemy sobie sprawdzić. O to, że aby suka mogła mieć dzieci ( tak jest w ZKWP) musi być na przynajmniej 3 wystawach w tym jednej Międzynarodowej i musi zdobyć przynajmniej ocenę bardzo dobrą. Później zgłaszamy ją jako sukę hodowlaną i dopiero możemy pokryć. Gdy szczeniaki są już na świecie, oczywiście szczepimy, odrobaczamy, musi przyjechać kilka osób ze Związku Kynologicznego, sprawdzają każdego malucha i oglądają mamę. Wiem, ze w niektórych oddziałach jest tak, ze trzeba jechać z maluchami do Związku. Każdy piesek który nie miał żadnych wad dostaje metrykę oraz tatuaż albo chip. Dopiero takiego szczeniaka po ukończeniu 8 tygodni możemy oddać nowym właścicielom.  Każdy pozostały pies który nie ma rodowodu jest puszczany w świat tak jak dana osoba uważała, nie przechodzą żadnego przeglądu ani nie mamy wiedzy kto tak naprawdę jest rodzicem maluszka.

Nie dajcie się zwieźć ogłoszeniami na allegro czy innych portalach, ze po rodowodowych rodzicach to jest KŁAMSTWO!!!!! Nie ma czegoś takiego. Taki pies jest bez RODOWODU koniec i kropka. Często niestety takie psy są trzymane w strasznych warunkach kryte w każda cieczkę, nie szczepione i nie odrobaczane. Niestety taki piesek przyniesie Wam tylko ból i cierpienie, bo okaże się, że albo się pochoruje albo trzeba go będzie długo długo leczyć. Nie ryzykujmy, bo i Wy i dzieci się szybko przyzwyczajają a potem jest płacz. A poza tym tak długo jak ludzie będą kupować takie pieski tak długo te osoby będą PRODUKOWAĆ psy i będą dalej przynosić im cierpienie. Wiem, że częstym niestety powodem dla którego ludzie decydują się na psa bez rodowodu jest cena. Jednak ta cena nie bierze się z niczego. Przez dwa miesiące podporządkowujemy swoje życie tym małym istotkom. Ja mam w te chwili 8 dwu dniowych maluchów i trzeba je karmić co dwie godziny, w nocy także.  Suka sama sobie nie poradzi. Trzeba każdego pieska przystawić i pilnować żeby jadł. Potem oczywiście dochodzi normalne jedzenie, kaszki, miesko, karma itp. Szczepienia, odrobaczenia, chipy, paszporty, przegląd w Związku. Oczywiście wystawy tez kosztują, krycie psem również. Pieski bez rodowodu są tańsze bo im te wszystkie wydatki z wyjątkiem jedzenia odpadają:(

Oczywiście, że zdarza sie tak, że kupimy psa bez rodowodu i będzie z nim wszystko świetnie, bardzo się z tego cieszę, ale może akurat Wam się udało a pozostałym mogło się już tak nie poszczęścić.

NA CO ZWRÓCIĆ UWAGĘ PRZY KUPNIE PSA!!!

Zadzwońcie i umówcie się wcześniej na obejrzenie psa, jeśli hodowca nie ma nic do ukrycia bez problemu zgodzi się na takie spotkanie, chyba że mieszka 600 km od Was, to zrozumiałe, że to dość daleko.

Bądźcie czujni gdy hodowca nie chce Wam pokazać matki, może być ona po prostu tak wycieńczona, że nie wygląda za dobrze.

Nigdy nie zgadzajcie się na odbieranie szczeniaka na stacji benzynowej, czy gdziekolwiek poza domem hodowcy. Najpewniej panują tam takie warunki, ze hodowca nie chce Wam pokazać.

Nie wierzcie jeśli hodowca mówi Wam, że pies urodził się 7 czy 5 i dlatego nie ma rodowodu. NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO!!!! Wszystkie psy w miocie mają rodowód bądź nie.

Starajcie się odbierać psiaka o w miarę rozsądnej godzinie, tak żeby jeszcze można było co nieco zobaczyć. Wiadomo, że o 23 człowiek jest już nieco zmęczony a i podekscytowanie daje o sobie znać i troszkę nam zaburza ten obraz pieska.

Podpisujcie umowę z hodowcą.

Mam nadzieję, że ten post się Wam przyda ale również życzę Wam aby nigdy Was nie spotkała, żadna przykra sytuacja wynikająca z posiadania psiaka z nieodpowiednich rąk:)

Jeśli podobał Ci się post będzie mi bardzo miło jeżelili go udostępnisz dalej lub polubisz .

Share to Google Plus
There are no comments yet. Be the first to comment.

Leave a Comment

Mama bliźniąt i całej zgrai zwierząt. Nasz dom to istny huragan...dwoje dzieci , siedem psów i dwa koty to mieszanka wybuchowa, ale jest wesoło. Zapraszamy do Naszego swiata:)

zBLOGowani.pl

Instagram

Instagram did not return a 200.

Follow Me!

}