OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pokój chłopców. Czyli jak pogodzić starszaka i maluszka w jednym pomieszczeniu.

Październik 30, 2018 , In: Blog, Wnętrza , With: No Comments
0

Ten pokój w którym obecnie stacjonuja Sali i Bruno miał już kilka przemian. Na samym początku był oczywiście pokojem Sary i Salvadora. Mieścił dwa łóżeczka i komodę. Wiadomo z czasem jak dzieci rosły zmieniał się. gdy dzieciaki wyrosły z łóżeczek, były większe łóżka i pojawiały się półki na zabawki. Jakieś 3-4 lata temu zapragnęłam dla dzieci łóżek domków i oczywiście jak zaplanowałam tak też się stało ( tutaj możecie zobaczyć jak pokój wyglądał). Chciałam na małej powierzchni wygospodarować jak najwięcej miejsca, musiały zmieścić się łóżka oraz miejsce do zabawy a przy odmiennej płci rodzeństwa jak się domyślacie zabawek wydaje się być dwa razy więcej. I o ile pokój wyglądał pięknie i każdy kto do nas przychodził to się zachwycał tym łóżkiem to szczerze powiedziawszy dzieciaki zawsze się wykręcały żeby tam spać. Na początku owszem  były podekscytowane spaniem w swoich domkach ale potem wchodzenie i schodzenie było dla nich dość uciążliwe i ciągle kombinowały. W momencie kiedy zaszłam w ciążę z Brunkiem zapadła decyzja że jeżeli urodzi się brat to zostaje z Salim na dole a Sara idzie do pokoju na górze a jeśli siostra to na odwrót. Sara zostaje z siostrą a Sali wędruje na górę. Więc jak już wiadomo, urodził się Brunek więc chłopaki są na dole. Oczywiście praktycznie do roku Brunio cały czas przebywał albo w salonie albo w sypialni, jednak gdy zabawek zaczęło przybywać a i Brunek zaczął już sam się zajmować zabawą trzeba było w końcu wziąć się za ten ICH pokój. Szczerze ??? Szło mi to jak krew z nosa. Przeglądałam tysiące zdjęć na Pinterest, zapisywałam, obmyślałam ale ciągle pokoju nie było. Poprzednie łózko zdemontowaliśmy i postanowiłam kupić łóżko piętrowe KURA z Ikea. Mój mąż jako ogromny „wielbiciel ” Ikea miał nieco inne zdanie niż ja na temat łózka ale ja wiem, że za około 3 góra 4 lata będziemy znowu zmieniać bo chłopcy podrosną i zmiany będą konieczne i nie będzie mi wtedy szkoda wyrzucić łózka za 500 zł. Ale powiem Wam, ze mi się ono podoba, ma fajny potencjał, można je aranżować na wiele sposobów, także i Wam je polecam. Zależało mi na tym, żeby Brunek mógł bezpiecznie bawić się na dolnym materacu bez obaw ze spadnie. W dzień bawi się tam autkami albo ogląda książeczki, jest przytulnie i miło.

Zależało mi też na tym, żeby nie wyrzucać wszystkich poprzednich mebli, co prawda nie było ich tam za wiele ale np półka z szufladami plastikowymi również z IKEA, która pomieściła wszystkie klocki LEGO Salvadora idealnie się przydała. Półka która wisi nad nią też była w poprzednim pokoju. Meble z IKEA mają to do siebie, że są funkcjonalne. No nie można im tego odmówić. A jak wiecie w pokoju dzieci wszystko zawsze się przydaje i dzieci mają tyle przeróżnych skarbów, że gdzieś to chować trzeba. Co do tej części pokoju czyli ściany na wprost długo się zastanawiałam na jaki kolor ją pomalować. Ileż ona juz miała kolorów o matko. I tak pewnego dnia po wizycie na Pinterest doszłam do wniosku, że pomaluję ją tablicówką. Nie muszę Wam chyba pisać jak zareagował mój maż haha. No delikatnie rzecz ujmując pomysł mu się nie do końca spodobał, jednak czarna ściana w dziecięcym pokoju to dość ryzykowne posunięcie ale wiedziałam już że pójdziemy w kierunku STAR WARS więc ściana będzie się super komponować. Chciałam też żeby była dość uniwersalna jak znowu zmienię koncepcję, jednak uważam, ze wyszło super, prawda ??

Jak na pewno zauważyliście ściana jest w dwóch wersjach, na początku jest dość surowo, póżniej po pomalowaniu kredą i powieszeniu drewnianych ozdób mamy całkiem inny efekt. Zawsze możemy zetrzeć kredę i domalować dowolną rzecz lub coś napisać. Dzieciakom podoba się ta opcja niesamowicie.

Kolejną ścianę chciałam zagospodarować bardziej dla Brunia. Czyli żeby było kolorowo i jasno. Bruneczek ma stolik i półeczki na ulubione zabawki i książeczki. Dla mnie rewelacyjna jest skrzynia wsuwana pod stolik. Naszą skrzynię kupiłam słuchajcie za 20 zł ( cena regularna to chyba 150). Jako, że IKEA wprowadziła nowe fronty do tej kolekcji mebli to wyprzedawali resztki starej. Mi bardziej podobała się stara kolekcja i gdy Pani powiedziała mi, że ta szuflada kosztuje 20 zł zamiast 150 to wzięłam dwie. Jedynym minusem był groszkowy kolor który nijak nie pasował do mojej wizji więc, wzięłam tablicówkę i przemalowałam również fronty, a co!

I tak moi drodzy większość pokoju jest ukończona, jedyne co możecie dojrzeć to brak listw przypodłogowych, które czekają już w kolejce ale nie ma komu i kiedy ich przykleić. Mam nadzieję, że pokój chłopaków się Wam podoba, bo mi bardzo. Następnym razem pokażę Wam Saliego kącik do nauki ale wciąż szukam kilku rzeczy, także jeszcze to pewnie potrwa. Tymczasem pooglądajcie sobie jeszcze raz zdjęcia i czekam na Wasze komentarze <3

Jeśli podobał Ci się post będzie mi bardzo miło jeżelili go udostępnisz dalej lub polubisz .

Share to Google Plus
YOU MIGHT ALSO LIKE
Wrzesień 25, 2013

Blizniakiem byc:)

stylizacje
READ ARTICLE
Sierpień 5, 2014

C.d.n…..

Blog
READ ARTICLE
Listopad 22, 2013

Home Sweet Home:)

inspiracje
READ ARTICLE
There are no comments yet. Be the first to comment.

Leave a Comment

Mama bliźniąt i całej zgrai zwierząt. Nasz dom to istny huragan...dwoje dzieci , siedem psów i dwa koty to mieszanka wybuchowa, ale jest wesoło. Zapraszamy do Naszego swiata:)

zBLOGowani.pl

Instagram

Instagram did not return a 200.

Follow Me!

}