DSC_1283

Pierwszy uśmiech czyli dwa miesiące Brunka <3

Marzec 13, 2017 , In: Blog, miesiace Bruna , With: 2 Comments
0

Kiedy to zleciało to ja nie wiem 🙁 Czas pędzi nieubłaganie a nasz mały królewicz rośnie i niesamowite jest wręcz jak widać postępy u takiego maluszka. Dosłownie każdego dnia Bruno zaskakuje mnie czymś nowym. Nie jest już noworodkiem, a pełnoprawnym niemowlakiem który wie czego chce. Szczerze powiedziawszy nie pamiętam już jak to było z dzieciakami, naprawdę żałuję  teraz że wtedy gdy one były takie małe blogi parentingowe chyba jeszcze nie istniały. Żadne zdjęcie nie przypomni nam co w danych miesiącach maluch robił ani jak my rodzicie radziliśmy sobie w tym czasie.  Podpatrzyłam ten cykl u Marysi z bloga oczekujac.pl i uważam, że jest rewelacyjny. W każdej chwili będę mogła wrócić do tych chwil. Więc zaczynamy podsumowanie 🙂

10.03 Bruno skończył 2 miesiące. Zaliczyliśmy pierwsze  szczepienia obowiązkowe czyli 6w1 ( błonica, tężec, krztusiec, hib, polio, wzw b), pneumokoki oraz rotawirusy. Ku mojemu miłemu zaskoczeniu poza lekkim rozdrażnieniem w dniu szczepienia żadnych innych poszczepiennych powikłań nie było. Żadnej temperatury, żadnej opuchlizny na nóżkach, nic. Zaopatrzyłam się oczywiście w czopki i altacet co i Wam polecam, jeśli nie macie w domu a wybieracie się z maluszkiem na szczepieniu. Zawsze lepiej być przygotowanym na wszelki wypadek niż potem po nocach się stresować i szukać apteki całodobowej. No ale idźmy dalej. Przy okazji szczepień Brunek został zważony i zmierzony. Waga w 8 tygodniu życia to 5760. Także rośnie jak na drożdżach. Ubranka obecnie nosimy 62 i ku mojemu zdziwieniu wyrósł już z kilku pajacyków i bodziaków.

Jeśli natomiast chodzi o spanie i jedzenie to dalej walczymy. Tzn ja i Bruno. Ja walczę ze zmęczeniem i ciągłą potrzebą Bruna na mleko, a młody walczy z nakładkami. Tak jak dzięki nakładkom udało mi się w ogóle karmić piersią tak teraz nie potrafię się ich pozbyć. Bruno nie chce absolutnie jeść bez nakładek. Choć bym nie wiem jak starała się go oszukać nie ma opcji żeby chwycił pierś bez nakładki. Czyżby od najmłodszych lat lubił plastik fantastic, jak większość mężczyzn ( haha) ?? No ale cieszę się, że w ogóle karmię piersią bo przy bliźniakach niestety trwało to chyba około miesiąca a i tak okupione było moją męką. Niestety nie miałam wtedy żadnej radości z karmienia piersią. Teraz jest zupełnie inaczej i choć miewamy chwile krytyczne i wspomagam się czasami MM to mam nadzieję, że nasza wspólna przygoda z karmieniem piersią potrwa jak najdłużej. Głownie karmię piersią, choć czasami zdarza się że w chwilach totalnego wykończenia materiału dam butelkę. Przez dwa miesiące zużyłam jedną puszkę z czego połowa chyba i tak wylądowała w zlewie. Często bywało tak, że mały jadł z piersi przez dwie godziny i pomimo to odłożony do łóżeczka wiercił się i nie był spokojny, wtedy robiłam MM ale przeważnie zjadł 30-40 ml i zasypiał smacznie. Niestety dopadły nas też bóle brzuszka. Nie mogę chyba powiedzieć, że są to kolki bo kolka to nieprzerwany płacz którego nie da się ukoić a u nas są to nagłe i chwilowe bóle, które można opanować biorąc na rączki królewicza. Pomaga nam tez Sab Simplex oraz przed każdym karmieniem upuszczam parę pierwszych kropel z piersi ( dziękuję Marysiu za tą radę). No to tyle jeśli chodzi o jedzenie, natomiast ze spaniem jest różnie. Wszystko zależy od tego jaki mamy dzień. Jeśli dzień jest spokojny i większość spędzamy w domu, ewentualnie wychodzimy tylko na spacer to noce zazwyczaj są spokojne. Natomiast jeżeli fruwamy w dzień, czyli zahaczamy o sklepy, spacer i do tego jeszcze gdzieś dalej autem co wiąże się z byciem w foteliku a wtedy Bruno głównie śpi to wiadomym jest, że noc będzie dość mocno przerywana. Czasami uda mu się spać ładnie czyli budzić się dosłownie na karmienie i zasypiać od razu a czasami budzi się, zje i gada albo stęka o 4 nad ranem. Także sen pozostawia jeszcze wiele do życzenia ale jakoś dajemy radę. Jeśli chodzi o drzemki w ciągu dnia to tez wszystko zależy od tego czy siedzimy w domu czy wychodzimy. Potrafi dwa razy zasnąć na godzinkę lub półtorej ale głównie jest to 20 minutowe zamykanie oczu. Czuwania też są już dłuższe.

Gdybym miała się zastanowić co moje dziecię lubi najbardziej to zdecydowanie będzie to bycie na rączkach, głownie mamy oraz bycie przy cycu. Lubi też bujanko w mamaroo oraz w foteliku samochodowym. Na razie posiada jedną grzechotkę od Lullalove i głównie na niej się skupia. Umiejętności Bruna też są coraz większe. Oczywiście najwspanialsze dla rodziców są pierwsze świadome uśmiechy i pierwsze gadulce. Bruno bardzo żywo reaguje na rodzeństwo. Gdy tylko Sara albo Sali zaczynają do niego mówić, uśmiecha się niemalże natychmiastowo. Podnosi też nóżki do góry i zdumiewająco ładnie podnosi główkę. Niezbyt lubi leżenie na brzuszku.

Jeśli chodzi o małego to chyba było by na tyle w kwestii podsumowania, natomiast jeśli chodzi o mamę to jest tego niewiele jeśli by podsumować dwa miesiące.  Ponieważ przytyło mi się w ciąży ponad 30 kg moja obecna waga nie jest zadowalająca. Zrzuciłam już połowę ale wciąż nie jest dobrze. Aktualnie zaczynam się rozglądać za dietą a ponieważ przed ciążą udało mi się schudnąć 12 kg to mam nadzieję, że i tym razem pójdzie mi sprawnie. Wszak do lata jeszcze trochę czasu ale trzeba się do tego zabrać. Dość mocno też doskwierają mi problemy z cerą. W pierwszej ciąży borykałam się z trądzikiem różowatym i wyglądałam sto razy gorzej niż teraz ale fakt ten nie pociesza mnie zbytnio. Wypróbowuje teraz wszelkie dostępne możliwości żeby jakoś z tym walczyć ale mój ginekolog nie pocieszył mnie w tej kwestii bo niestety dopóki będę karmić piersią to i hormony tak właśnie będą się uaktywniać. A może Wy mi coś poradzicie?? Miałyście podobny problem??

Kochani moi tak wyglądają ostatnie dwa miesiące w naszym domu. Acha, zapomniałam Wam wspomnieć, że starsze rodzeństwo niespodziewanie dobrze reaguje na brata. Nie ma totalnie żadnej zazdrości z ich strony. Wręcz przeciwnie, chętnie go całują, zagadują, głaskają. Jeśli tak będzie dalej to jak mały troszkę podrośnie będę miała niezłych pomocników, choć czasami się boję, że się wręcz pobiją o tą możliwość potrzymania Bruna czy zaopiekowania się. Tak więc nasze dwa miesiące wyglądały tak , a jak u Was jest moi drodzy?? Chętnie się dowiem o umiejetnościach Waszych dzieci ale też o Waszych problemach a może wręcz przeciwnie jest sielankowo?? Koniecznie dajcie mi znać 🙂

A tak oto prezentuje się nasz królewicz w wieku dwóch miesięcy <3

DSC_1309

DSC_1315

DSC_1324

DSC_1340

DSC_1267

DSC_1274

DSC_1283

DSC_1303

Jeśli podobał Ci się post będzie mi bardzo miło jeżelili go udostępnisz dalej lub polubisz .

Share to Google Plus
YOU MIGHT ALSO LIKE
Marzec 10, 2016

Ferie nad morzem :)

Blog
READ ARTICLE
Wrzesień 22, 2014

My LOVE

Blog
READ ARTICLE
Sierpień 21, 2013

Pies morderca – wakacji ciąg dalszy:)

zwierzaki i my
READ ARTICLE
    • Katiuszka
    • Marzec 13, 2017
    Odpowiedz

    Witam Cie 🙂 Bardzo lubie czytac Twoje wpisy, dlatego ze sa prawdziwe, nie udawane – ale rowniez dlatego ze sama jestem swiezo upieczona mama malej Mai od 19ego stycznia i lacze sie z Toba podobnymi wrazeniami. Chociaz dla Ciebie macierzynstwo to juz nie nowosc. Bycie mama dla mnie jest czyms nowym, z czym sie juz coraz bardziej oswajam i do czego przyzwyczajam. Majeczka jest cudowna dziewczynka i zakochani jestesmy w Niej po uszy 🙂 Musze przyznac jednak ze nieprzespana noc lub placzliwa noc malutkiej sprawia ze staja mi lzy w oczach, czasem z bezradnosci kiedy kolki doskwieraja a kropelki nie pomagaja a czasem zwyczajnie ze zmeczenia. Wierze ze to minie i kiedy malenka bedzie juz wiekszym niemowlaczkiem to bedzie lepiej spac a i kolki mina. Jednak jak czlowiek przespi chociaz te 4-5 godzin pod rzad to i nastawienie do zycia lepsze niz po takiej przerywanej nocy. Ciesze sie z Twoich wpisow bo wtedy wiem ze nie jestem sama – ze dzieci innych tez placza i marudza , nie spia, a nie tylko moje 😉
    Co do wagi po ciazy to moge powiedziec ze jestem szczesciara bo przytylam tylko 9kg a 2 tyg.po porodzie waga wrocila do tej zprzed ciazy. Jest wiec ok. Staram sie jesc duzo bo czasem mam wrazenie ze gdy zjem mniej to i pokarm szybciej sie konczy, myslisz ze tak faktycznie jest? No i chcialam zapytac czy nie powinnas wstrzymac sie z dieta az skonczyc karmic bys nie miala problemu z pokarmem?
    Schudlas juz sporo a to wielki sukces, mysle ze dojdziesz do swojej wagi wczesniej czy pozniej, ogarnac trzech szkrabow Ci w tym pomoze wiec mysle ze nie powinnas sie tym martwic, bedzie dobrze 🙂 🙂 🙂 Pozdrawiam mocno i sciskam i prosze … nie przestawaj pisac :*

    • Papillon
      • Papillon
      • Marzec 19, 2017
      Odpowiedz

      Hej Kasiu 🙂 dziekuje za taki miły komentarz. Cieszę się ze podobaja Ci się moje wpisy no cóż sama prawda i zycie. Kochana nie przejmuj się malutka musi przyzwyczaic sie do nowej sytuacji jaka jest zycie na tym świecie. Tak jak pislam bywa u nas hardcorowo ale to wszysko minie. Oj tez chcialabym przespac 4-5 godzin jednym ciurkiem ale narazie moge zapomniec haha. Koniecznie daj znac jak malenstwo juz zacznie wiecej przesypiac a narazie cieszcie się każdą chwila 🙂
      buziaki

Leave a Comment

Mama bliźniąt i całej zgrai zwierząt. Nasz dom to istny huragan...dwoje dzieci , siedem psów i dwa koty to mieszanka wybuchowa, ale jest wesoło. Zapraszamy do Naszego swiata:)

zBLOGowani.pl

mbp-logo

Instagram

  • Misie czekały na  Brunka ❤❤❤
  • Powroty do domu są  najlepsze ❤❤❤
  • Słodkich snów gwiazdeczki ⭐️⭐️⭐️ tak sobie dzisiaj myślałam o tych moich dzieciach starszych, ze tak urosły szybko, ze już za kilka lat bedą nastolatkami i ani sie nie obejrzę jak wyfruna z domu. Na sama mysl płakać mi sie chce i choć na codzień daja mega w kość nie chce nawet myślec o tym ze za szybko dorosną 😞💙💙💙
  • Starszak tez sie załapał na zdjęcie z mamusia. Ostatnio nie chce sie pokazywać na zdjęciach 💙❤️❤️
  • Nie trzeba słów 💙⭐️😇 #littlebaby #littleangel #myson #bruno #beautiful
  • Jest i Sali. Co prawda po spotkaniu z fontanna ale jest 💙💙❤️ aż nie mogę czasami uwierzyć ze mam już trójkę  dzieci 🙈🙈🙈 #twins #momy #momyof3 #sara #salvador #fontanna #sunday #beautiful #beautifulday #children

Follow Me!