Pierwszaki….

Marzec 17, 2015 , In: codzienność , With: One Comment
0

Pamiętam jakby to było dziś jak przyjechaliśmy z dziećmi ze szpitala do domu…foteliki były tak duże, że nie dało się ich dokładnie zapiąć pasami…gdy poszły do przedszkola, nie ukrywam ,że była to dla mnie ulga i duża pomoc w codzienności…każdy wszak potrzebuje odetchnąć, szczególnie przy bliźniakach aczkolwiek i tak uważam, że moje dzieci były nad wyraz spokojne, bo jak czasem słucham opowieści innych mam to aż mam ciarki na plecach. Ale nie o tym chciałam.
Otóż dzieciaki od września jako sześciolatki idą do pierwszej klasy. Podanie złożone, klasa wstępnie wybrana więc teraz już tylko pozostaje odliczanie i cieszenie się ostatnimi chwilami beztroski. Nie ukrywam, że jest to dla mnie stanowczo za wcześnie i aż żal mi tych moich maluszków. A może ja sama się boję?? Może to tylko ja mam takie obawy?? bo Sara aż się pali żeby pójść do szkoły, Sali nie przejawia aż takiego entuzjazmu ale myślę, że też się cieszy. Szkoła jest bardzo blisko naszego domu, bo może z 500 metrów. 
Patrz na zdjęcie i spoglądam na roześmiane twarze moich rocznych dzieciaczków…kiedy to zleciało 🙁
Sali
Spodnie H&M for UNICEF
kamizelka ZARA
buty NEXT
kurtka Ralph Lauren
czapka LINDEX

Jeśli podobał Ci się post będzie mi bardzo miło jeżelili go udostępnisz dalej lub polubisz .

Share to Google Plus
  1. Odpowiedz

    Nas też to czeka w tym roku i choć bez obaw do nauki to jakoś tak z żalem do czasu….teraz nie mamy codziennego odrabiania lekcji. Robimy to na co mamy ochotę wplątując w to naukę. A teraz niestety trzeba będzie usiąść i nazwać to nauką
    Chociaż w innych krajach przecież to normalka. Gimnazjum też w pierwszych latach wprowadziło zamieszanie. Musimy przez to przejśc
    Fajowe spodnie 😀

Leave a Comment

Mama bliźniąt i całej zgrai zwierząt. Nasz dom to istny huragan...dwoje dzieci , siedem psów i dwa koty to mieszanka wybuchowa, ale jest wesoło. Zapraszamy do Naszego swiata:)

zBLOGowani.pl

Instagram

Instagram did not return a 200.

Follow Me!

}