Jestem mamą trójki dzieci. Ale to brzmi co? Jestem ledwo po 30 stce. I dopóki nie przekroczyłam tej magicznej cyfry jakoś specjalnie się nie stresowałam. Nie mówię, że teraz się stresuje jakoś nadzwyczajnie ale przyszedł chyba czas, żeby o to czy tamto zadbać. W pierwszej ciąży z bliźniakami przytyłam około 30 kg, ale równie szybko je straciłam. Jednak moje dzieci urodziły się kiedy miałam 25 lat i przyznam szczerze, że nie byłam wtedy tak świadoma siebie jak jestem teraz, ale to chyba normalne. No i 8 lat temu zabiegi medycyny estetycznej nie były tak popularne oraz tak łatwo dostępne jak teraz. Jednak z tą łatwo dostępnością należy uważać, ale o tym później.

Jestem tego zdania, że jeśli czujecie się z czymś źle to należy to poprawić albo usunąć. Po co całe życie męczyć się ze sobą?? jeśli ktoś ma potrzebę powiększenia piersi czy zoperowania za dużego nosa to dlaczego ma tego nie zrobić. Jego życie i niech on się czuje ze sobą dobrze. Co prawda nie chcę tu dzisiaj pisać o tak dużych zabiegach ale czym się różni zabieg zoperowania odstających uszu od powiększenia piersi?? No sądzę, że niczym. Niczym oczywiście pod względem samego pomysłu czy potrzeby. Wiadomo, że operacja powiększania czy zmniejszania biustu to poważny zbieg ze znieczuleniem ogólnym, ale każdy ma inne potrzeby. I tak nawiasem mówiąc ja miałam również zabieg na odstające uszy. I ktoś może powiedzieć : a przesadzasz!!! Ale wiecie ile ja miałam nieprzyjemności w szkole z tego powodu?? Nawet nie wiecie jakie cuda wymyślałam, żeby te uszy zakryć. I kiedyś po prostu postanowiłam, że koniec z tym. Zabieg trwał nie więcej niż godzinę. Uszy goiły się jakiś czas ale NIGDY w życiu nie żałowałam tej decyzji. To było najlepsze co wtedy zrobiłam.

Tak jak wspomniałam wcześniej, medycyna estetyczna stała się ostatnio dość popularna. gdzie się nie obejrzymy, widzimy piękne panie o nienagannych twarzach czasami lekko nachalnych. No i właśnie tu pojawia się problem, nastała ostatnio moda na napompowane usta i przyznam szczerze, że nie rozumiem tego trendu. Medycyna estetyczna wg mnie powstała po to aby bez ingerencji chirurga poprawić to czy owo. Ale poprawić a nie zepsuć. Pamiętajmy, że we wszystkim należy zachować umiar. Ale z drugiej strony każdy ma w głowie inny obraz i wyobrażenie piękna, więc w sumie nie ma co o tym dyskutować.

Jedyne o czym należy powiedzieć na pewno to MIEJSCE wykonywania owego zabiegu. Kochane proszę Was pamiętajcie o tym, że nawet jeśli powiększacie usta to to nie schodzi po miesiącu czy nawet dwóch, preparaty utrzymują się znacznie dłużej. Większość zabiegów jest wykonywana właśnie w obrębie twarzy, a twarz jest pierwszym co się rzuca w oczy, no chyba to jest bezsprzeczne. Nie dajcie się namówić na promocyjną cenę bo czegoś takiego w tej strefie być w ogóle nie powinno ani również nie dajcie sobie wmówić, że kosmetyczka może wykonywać taki zabieg. I ja Wam tu nawet przytoczę przykład mojej przyjaciółki. Zrobiła sobie usta u „Pani kosmetyczki” w polecanym salonie w Gliwicach i owa pani tak wprowadziła preparat, że usta mojej przyjaciółki wypełniły małe kuleczki, co spowodowało że usta zrobiły się nierówne i z przebarwieniami których do dzisiaj nie może się pozbyć a minęły prawie dwa lata. Owa pani chciała jej wmówić, że tak to ma być i że sie wchłonie za jakiś czas. No cóż, nic się nie wchłonęło, trzeba było rozpuszczać te kulki, co nie jest wcale przyjemnym zabiegiem. Sprawa skończyła się w sądzie ale co przeżyła moja przyjaciółka to jej. Dodam tylko, że jej nie skusiła niska cena, bo cena była w zasadzie nawet dość wysoka. Poszła do Pani z polecenia ale Pani nie była lekarzem i tu był jej jedyny błąd. Nie sprawdziła jej dokładnie.

Także jeśli już zdecydujecie się na zabieg to bardzo dokładnie sprawdźcie miejsce i osobę która będzie go wykonywać. To wasza twarz, pamiętajcie o tym. Ale wprowadzam Was tu i wprowadzam, nie bez przyczyny. Ja również poddałam się takiemu zabiegowi.  Pierwszy raz powiększyłam usta półtorej roku temu. Zdecydowałam się na to tylko dlatego, że miałam pełne zaufanie do mojej Pani Doktor. Nigdy w życiu nie poszłabym do kogoś z kim nie porozmawiałam choćby wcześniej. Z Asią (Panią Doktor) znamy się już ładnych pare lat i tylko jej ufam w tej kwestii. Ona sama jest osobą bardzo subtelną i elegancką a do tego przepiękną kobietą i wiem, że nie zrobi mi krzywdy w postaci pontonów na twarzy. Mogłoby się wydawać, że powiększanie ust to taki prosty zabieg. Wystarczy wstrzyknąć preparat i gotowe. Otóż nie, moje miłe. Każda z nas ma inne usta, większe, mniejsze, szersze, węższe itd itp. Każdemu preparat jest podawany w indywidualny sposób, tak aby najlepiej dopasować się do jego potrzeb. Ja jak byłam za pierwszym razem miałam robiony kontur i lekkie podniesienie górnej wargi. Dolną wargę miałam tylko delikatnie muśnięta kwasem na środku. Teraz natomiast jak byłam, miałam robione wypełnienie górnej wargi i znowu lekko dół. Tym razem miałam podane 1ml, ale za pierwszym razem tak się bałam, że będzie za dużo, że ten jeden ml rozbiłam na dwa razy. Najpierw została mi podana połowa i po tygodniu druga.

Jeśli chodzi o sam zabieg to w moim przypadku było to prawie bezbolesne. Usta przed zabiegiem smarowane są maścią znieczulającą. Za pierwszym razem miałam podawany preparat nieco inaczej bo na kontur i czułam troszkę ukłucie, natomiast teraz nie czułam kompletnie nic. Jednak doskonale wiem o tym, że jest to zasługa Pani Doktor, Asia jest mega delikatną osobą. Zabiegi u niej to sama przyjemność i zero bólu. Uwierzcie mi, że jest to bardzo ważne. Zaufanie do swojego lekarza to uważam podstawowa rzecz. W moim przypadku nie było totalnie widać żadnej ingerencji lekarza. Tzn efekt oczywiście jest ale taki którego nie „widać” w złym tego słowa znaczeniu. Każdy komu mówiłam, że powiększałam usta nie wierzył bo totalnie nie widać podanego kwasu. Nie mam kaczego dzioba, nie mam pontonów. Usta są pełniejsze i naturalne. Ale przede wszystkim moje drogie, możecie wykonywać ten zabieg nawet podczas karmienia piersią. Zabieg jest bezpieczny ze względu na to, że jest wykonywany czystym kwasem hialuronowym. Naturalny efekt pełniejszych ust. Dodatkowo idealne nawilżenie dzięki właściwościom kwasu oraz długo utrzymujące się efekty. Ja miałam podany  preparat marki Juvederm , preparaty te są przeznaczone nie tylko do wypełniania i powiększania ust ale również do rewitalizacji oraz nadawania kształtu i koloru.

Jeśli zastanawiacie się nad takim zabiegiem, bądź innym z zakresu medycyny estetycznej ale boicie się, czy nie jesteście pewne to po spotkaniu z Dr. Joanna Michalik wasze wątpliwości zostaną rozwiane, jestem tego pewna.

Informacje na temat zabiegów znajdziecie TUTAJ

}