DSC_3810

Jak pomóc dziecku w efektywnie czytać lektury ? Dzięki tym sposobom na pewno zapamięta więcej :)

Październik 24, 2018 , In: Blog , With: No Comments
0

Czy Ciebie też straszono czwartą klasą??? Tzn Ciebie jako matkę ?? Bo mnie tak. Mówili, zobaczysz w czwartej klasie to dopiero jest kongo. Nie wyrobisz się na zakrętach. Tyle nauki, że dzieci do wieczora siedzą z nosami w książkach. No cóż chyba coś w tym musiało być. Nie oszukujmy się, przeskok z nauczania początkowego czyli klas 1-3 a klasą 4 to skok prawie w przepaść. Jeżeli nie chcesz zginąć już na pierwszym zakręcie to lepiej dobrze się do tego przygotuj. Jednak o ile zadania domowe i nauka na sprawdziany, kartkówki i ogólne przygotowanie to jedno to dochodzi jeszcze jedna rzecz a mianowicie czytanie lektur. I tu mogą się zaczynać schody. Ale tak jak pisałam wcześniej dobre przygotowanie to klucz do sukcesu. Pamietam jak ja miałam czytać lektury, oj dobrze pamiętam. Nie należało to do moich przyjemności. Pamietam, że jak czytałam Krzyżaków to płakałam, hahaha. Dosłownie. Pamiętam, jak leżałam na swoim łóżku i łzy ciekły mi po policzkach z nerwów, dramat. Jednak chyba też dlatego tak było, bo zawsze odkładałam wszystko na ostatni moment, niestety do dzisiaj tak bywa ale staram się nad tym pracować, tym bardziej, że mam już doświadczenie hehe. No więc zaczynajmy. Poznajcie nasze sposoby na to jak bez płaczu i nerwów przeczytać lekturę i jeszcze ją zapamiętać. Wszak wiadomo, że po każdej lekturze jest sprawdzian z wiadomości o niej.

 

 

  1. Dopilnuj abu dziecko wypożyczyło książkę jak najszybciej. Lektury można też bez problemu kupić w każdej księgarni a być może niektóre z nich masz nawet w domu. U nas jest 1o lektur na cały rok szkolny także wypadałoby, że 1 miesiąc= 1 lektura. Kiedy masz już książkę, sprawdź ilość stron i podziel je na równe części w zależności ile macie czasu. Najlepiej tak rozdzielić czytanie, aby skończyć na kilka dni przed planowanym terminem sprawdzianu ( za chwilę uzasadnię dlaczego ). Dzięki temu ilość stron które zostały jeszcze do przeczytania nie będzie tak frustrowała dziecka. Kilka kartek każdego dnia to lepsza perspektywa niż całość. Dziecko wie ile danego dnia musi jeszcze przeczytać i jeżeli na początku umówicie się, że czytamy każdego dnia to powinno się udać. Jeżeli ten system sprawdził się z Salvadorem to sukces macie gwarantowany. Jedyna zasada to taka, żeby codziennie przypilnować, żeby dany dział został przeczytane, oszczędzicie sobie później lamentu przy nadrabianiu.
  2. Kiedy już książka jest przeczytana teraz kolej rodzicu na Ciebie. Chyba nie myślałeś, że punkt pierwszy załatwi sprawę. W zależności od grubości książki, podziel to tak, abyś każdego wieczoru przez kilka kolejnych dni czytał dziecku tą właśnie lekturę. Można też czytać dwa razy w tygodniu, te fragmenty które dziecko już przeczytało. To zależy od Was. Pomyślicie, że to głupie może, ale dzieci mają problem jeszcze w tak młodym wieku z rozumieniem czytanego tekstu. Wspólne czytanie może bardziej ułatwi mu przyswojenie treści. Ty będziesz zorientowany o co chodzi w danej lekturze i łatwiej Ci będzie pomóc dziecku w przygotowaniu się do testu.
  3. Kiedy czytanie dobiegnie końca możesz dodatkowo puścić dziecku audiobook lub film, żeby dodatkowo mogło sobie to wszystko zobrazować. Zrobienie tego w odwrotnej kolejności raczej nie jest wskazane. Dziecko które najpierw zobaczy film, może czytać lekturę po łebkach, niektóre ważne rzeczy mogą zostać pominięte w filmie ( na pewno nie raz rozczarowaliście się, że film całkiem odbiega od książki którą czytaliście). Poza tym, po obejrzeniu filmu może być Wam ciężko nakłonić dziecko do czytania lektury. Jeżeli zrobicie to wg mojej kolejności, film możecie obejrzeć razem i pogadać później o tym czy książka różni się od filmu czy nie.
  4. Na sam koniec proponuję Wam wpisanie danej lektury w wyszukiwarkę oraz poszukanie pytań dotyczących wiedzy nt lektury. Sprawdzicie co dziecko rzeczywiście zapamiętało, a jeśli coś Wam umknęło to te pytania Wam pomogą w zdobyciu brakujących informacji.
  5. Ostatni punkt który jest bardzo ważny!!! Pamiętaj o odpowiednich warunkach do czytania. Ja wiem, że dorosły jeżeli jest zainteresowany danym tematem to i na dworcu w totalnym hałasie jest w stanie czytać ze zrozumieniem. Uwierz mi jednak, że Twoje dziecko nie. Pamiętaj o tym aby czytało w ciszy tak, aby jak najmniej elementów mogło go rozpraszać.

Domyślam się, że część z Was po przeczytaniu powyższych punktów popuka się w głowę i zada mi pytanie, kobieto skąd wziąć na to czas. Tu Was niestety nie poratuję, sama na razie jestem cienka w te klocki. Jednak z własnego doświadczenia i znajomości swoich dzieci wiem, że przynajmniej w tej czwartej klasie albo chociaż przez kilka pierwszych miesięcy to jest jedyny sposób, żeby jakoś ogarnąć to czytanie lektur. Najgorsze co może być to na tydzień przed planowanym testem zacząć czytać lekturę. Klęska murowana.

Kochani mam nadzieję, że moje rady przydadzą się Wam i skorzystacie z nich. Jeżeli uważacie, że komuś się one przydadzą będzie mi miło jeśli udostępnicie ten post. Bardzo chętnie poznam też Wasze sposoby na czytanie lektur <3

Jeśli podobał Ci się post będzie mi bardzo miło jeżelili go udostępnisz dalej lub polubisz .

Share to Google Plus
There are no comments yet. Be the first to comment.

Leave a Comment

Mama bliźniąt i całej zgrai zwierząt. Nasz dom to istny huragan...dwoje dzieci , siedem psów i dwa koty to mieszanka wybuchowa, ale jest wesoło. Zapraszamy do Naszego swiata:)

zBLOGowani.pl

Instagram

Instagram did not return a 200.

Follow Me!

}